• Zobacz więcej

Lipiec 2012

okladka1207Tadeusz Maciejewski - Józefów
– Sołtysem jestem siódmą kadencję, radnym piątą, a obecnie wiceprzewodniczącym Rady Gminy Lisków w powiecie kaliskim w Wielkopolsce – opowiada Tadeusz Maciejewski, jeden z dwunastu najlepszych w Polsce sołtysów roku 2011. Z zawodu cieśla, obecnie na emeryturze, posiada12-hektarowe gospodarstwo rolne, które oddał w dzierżawę, by mieć więcej czasu na pracę społeczną. Prezes gminnego koła sołtysów w Liskowie oraz Rady Powiatowej w Kaliszu Stowarzyszenia Sołtysów Województwa Wielkopolskiego, rodowity Wielkopolanin, szczęśliwy ojciec pięciu dorosłych już córek, wciąż zakochany w żonie Jadwidze. Wśród kobiet czuje się znakomicie i może dlatego, jak sam podkreśla, tak dobrze mu się współpracuje z Marią Krawiec wójtem gminy Lisków.

– Być dobrym sołtysem, to znaczy lubić ludzi i lubić to, co się robi – pan Tadeusz podaje uniwersalną receptę na dobrego społecznika. –Traktuję swoją pracę jako służbę, z której korzysta wieś. Sołtys to taki lokalny patriota, który potrafi współpracować z mieszkańcami, radą sołecką, radnymi, wójtem, burmistrzem. Trzeba znaleźć z nimi wspólny język, znać słowo: dziękuję i słowo: przepraszam. W dzisiejszych czasach bardzo ważny jest kompromis, bo w przeciwnym razie wciąż kłócilibyśmy się, jeden chciałby mieć wszystko, a drugi nie dostałby nic, tak nie można działać w lokalnej społeczności .

Józefów ma 322 ha powierzchni i obszarowo jest największym sołectwem w gminie Lisków, a że mieszka w nim tylko 208 osób to jednocześnie najmniejsze sołectwo pod względem ludności w powiecie kaliskim. I nie dysponuje funduszem sołeckim podobnie jak pozostałe 19 sołectw.

– Popieram fundusz sołecki, ale w mojej wiosce wyniósłby zaledwie 7 tys. zł, to mało jak na inwestycje, które musimy przeprowadzać – mówi sołtys Maciejewski. – A takiemu sołectwu, o rozproszonej zabudowie, gdzie sąsiad od sąsiada mieszka w odległości niemal kilometra, potrzeba przede wszystkim dróg dojazdowych do gospodarstw. Opiekuję się starszymi ludźmi i często ja lub żona, musimy szybko dojechać do nich z jedzeniem, pomóc w pracach domowych. Stan nawierzchni drogi nieraz skutecznie to utrudnia. Z Józefowa mamy 5 km do gminy, kościoła, ośrodka zdrowia, najbliższego sklepu, więc wszędzie trzeba dojechać. Rocznie asfaltujemy około 700 metrów drogi, co kosztuje nie 7 tys. zł, tylko 150 tys. zł, dlatego nam się opłaca nie rozdrabniać pieniędzy na fundusz sołecki. Wspólnie z pozostałymi sołtysami i wójtem gminy Lisków po wielu dyskusjach doszliśmy do wniosku, że na razie podejmujemy decyzję o nieuchwalaniu funduszu sołeckiego, ale realizujemy wszystkie potrzeby naszych sołectw korzystając ze środków budżetu gminy i z zewnątrz, na przykład z programów wojewódzkich.

– Teraz mieszkańcom mojego sołectwa żyje się dobrze, mamy wodociąg, od dawna są telefony stacjonarne, powszechna telefonizacja miała u nas miejsce w czynie samorządowym, gdzie mieszkańcy wypracowali jedną trzecią kosztów całej inwestycji. Większość dróg lokalnych jest asfaltowa (4 km) lub utwardzona mieszanką kamienną (15 km), a droga gminna (3,5 km) w połowie została sfinansowana z unijnych funduszy. Józefów to tradycyjna wieś chłoporobotnicza, tu nikt z ziemi VI klasy nie mógł się utrzymać, więc codziennie do pracy dojeżdżaliśmy do sąsiednich miasteczek, a nawet do Kalisza – opowiada Tadeusz. – Młodych rodzin z dziećmi jest u nas coraz mniej, a jeśli są, to traktują Józefów tylko jako miejsce do zamieszkania, pracują bowiem w okolicznych miejscowościach. Wokół rosną piękne lasy i zagajniki. Moja wieś nabiera charakteru wypoczynkowego, jej przyszłością jest turystyka, mamy dwa gospodarstwa agroturystyczne, rozwija się turystyka konna. Osiedlają się u nas także ludzie z miasta, którzy poszukują ciszy i spokoju, Józefów zmienia więc swoje oblicze w dobrym kierunku.

Pan Tadeusz jest inicjatorem budowy przyzagrodowych oczyszczalni ścieków dla każdej posesji, koszt jednej oczyszczalni wyniósł 12 tys. zł, cała inwestycja jest stopniowo realizowana. To najtańsza metoda oczyszczania ścieków we wsi, w której jak w Józefowie położonym na dużym obszarze, odległość między posesjami wynosi około 1 km, więc tradycyjna kanalizacja sanitarna byłaby zbyt kosztowna.

W zlikwidowanej przed laty szkole (bo nie było dzieci w wieku szkolnym) mieści się dziś Zakład Aktywności Zawodowej „Swoboda", co jest zasługą Tadeusza Maciejewskiego, pomysłodawcy i inicjatora tego przedsięwzięcia. – W zakładzie pracuje 25 niepełnosprawnych osób dowożonych z naszej gminy i sąsiednich: Cegłowa i Opatówka, którymi opiekuje się 10 instruktorów – opowiada laureat. – Zajmują się hodowlą krzewów ozdobnych, kwiatów, wykonują karty świąteczne i okolicznościowe na zamówienie. Co roku w sierpniu (w 2012 r. już po raz ósmy) odbywają się festyny integracyjne z udziałem mieszkańców Józefowa i zaproszonych gości z okolicznych gmin powiatu kaliskiego. Bywa, że wspólnie bawi się około pół tysiąca osób!

W najbliższym czasie mieszkańcy chcą postawić na zalesionym pagórku trzypiętrową wieżę widokową, a obok niej ławeczki i wiatę z zadaszeniem, co zapewne uatrakcyjni turystycznie maleńkie sołectwo. Inwestycja jest finansowana z budżetu gminy i Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu, a jej koszt oszacowano na 40 tys. zł.

– W planach mamy budowę wioski indiańskiej „Wigwam" na trzysta miejsc, w której będziemy organizować pikniki, festyny, wesela wiejskie i zabawy, a zimą kuligi połączone z ogniskiem – opowiada Tadeusz. – Pomiędzy wieżą widokową a wioską indiańską zbudujemy wyciąg orczykowy dla narciarzy i snowboardzistów oraz trasę zjazdową dla saneczkarzy. Liczymy na duże zainteresowanie turystów, także zimą, bo w nizinnej Wielkopolsce naturalne wzniesienie o wysokości 350 m n.p.m. jest niespotykaną atrakcją, więc chcemy walory turystyczne tego miejsca w pełni wykorzystać. Przedsięwzięcie w połowie będzie finansowane z funduszy unijnych.

Tadeusz Maciejewski założył Stowarzyszenie Ludzi Dobrej Woli, od sześciu lat działające w powiecie kaliskim, które pomaga finansowo przewlekle chorym dzieciom oraz rodzinom w trudnej sytuacji materialnej. Jest przewodniczącym Stowarzyszenia, którego siedziba mieści się Muzeum Historycznym w Opatówku koło Kalisza. Zorganizował m.in. bardzo interesujące spotkanie ze znaną aktorką krakowską Anna Dymną (prowadzi Fundację Mimo Wszystko), w którym uczestniczyły osoby niepełnosprawne ze Środowiskowego Domu Pomocy Społecznej w Liskowie. Współpracuje z niemieckim Schoppenstedt w Dolnej Saksonii, gdzie wystąpił w stroju polskiego szlachcica sarmaty w programie „Z Dylem Sowiżdżałem po Europie". Wspiera Koło Gospodyń Wiejskich „Józefinki" łączące tradycyjny wielkopolski etos pracy z tradycją i nowymi wyzwaniami XXI wieku.

Na finał X edycji Konkursu „Sołtys Roku 2011" wraz z laureatem przyjechała wójt Maria Krawiec oraz nasz społeczny korespondent Andrzej Wawrzyniak prezes Rady Powiatowej w Kępnie Stowarzyszenia Sołtysów Województwa Wielkopolskiego.

– W powiecie kaliskim jest 261 sołtysów, bardzo potrzebnych w pracy samorządowej. To oni przenoszą najdrobniejsze problemy ze swoich sołectw do samorządu gminnego, nie zawsze wójt może dotrzeć do każdego sołectwa, spotkać się z jego mieszkańcami i porozmawiać o ważnych kwestiach dotyczących wspólnoty sołeckiej. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić pracę wójta czy burmistrza i rady gminnej bez pomocy sołtysów. Nie mamy w gminie Lisków funduszu sołeckiego, ponieważ uszczupliłby nasz budżet inwestycyjny, ale remontujemy drogi, świetlice wiejskie i mocno zaniedbane strażnice OSP finansując te inwestycje przede wszystkim z Wielkopolskiej Odnowy Wsi. Pozyskujemy z zewnątrz duże środki finansowe dla sołectw i to właśnie przesądziło, że na razie w gminie Lisków funduszu sołeckiego nie uchwalamy – mówi wójt Maria Krawiec.

Tadeusz Maciejewski ma za sobą lata działalności w podziemiu, później po roku 1989 był przewodniczącym Rady Wojewódzkiej NSZZ Rolników Indywidualnych w Poznaniu oraz członkiem Rady Krajowej NSZZ „RI". Dziś niezbyt chętnie wraca do wspomnień z tamtych lat, bo przecież nadal na wielkopolskiej ziemi jest tyle do zrobienia. A że wciąż jest niezwykle popularny i ceniony w środowisku świadczy imponująca lista instytucji oraz osób popierających jego kandydaturę w konkursie „Sołtys Roku 2011". Zacytuję tylko jedną rekomendację o tym niezwykle pracowitym i lubianym sołtysie udzieloną przez Piotra Pasika, dyrektora Zespołu Szkół nr 1w Liskowie: „Pan Tadeusz Maciejewski jest człowiekiem godnym zaufania, działającym na rzecz społeczności szkolnej, a także lokalnej, jest autorytetem dla młodzieży". O to w dzisiejszych czasach najtrudniej!

Grażyna Szady

  • soltysmiesiaca37
  • soltysmiesiaca38
  • soltysmiesiaca39
  • soltysmiesiaca40
 


Fot. archiwum

Gazeta Sołecka, Nr 7(235), str. 6-7, 19.