• Zobacz więcej

Maj 2012

okladka1205Jolanta Szejka - Bełk
Urodzona w Bełku niedaleko Rybnika na Górnym Śląsku, Jolanta Szejka z rodzinną wioską i gminą Czerwionka-Leszczyny związała całe swoje życie osobiste i zawodowe. Z wykształcenia technik ekonomista, od 2004 r. jest sołtysem Bełku, radną Rady Miejskiej w Czerwionce-Leszczynach, prezeską Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Bełk. Kobietą aktywną, zaradną, pomysłową i lubianą przez mieszkańców swojej wioski, miejscowości o historii tak ciekawej i dramatycznej zarazem, że warto jej poświęcić nieco więcej uwagi.
Początki Bełku sięgają wczesnego średniowiecza jako osady lokalizowanej na trasie „Via magna" wiodącej z południa Europy przez Morawy i Bramę Orzeską w kierunku północy. -Co do pochodzenia nazwy Bełk, posiadamy dwie różne wersje – czytamy na profesjonalnie prowadzonej stronie internetowej sołectwa www.belk.pl – Być może jest to nazwa pochodząca od imienia osadnika – Biela. Tę wersję zdaje się potwierdzać jeden z najstarszych znanych dokumentów mówiących o bełkowskiej osadzie „Liber Fundationis Episcopatus Wratislaviensis", czyli „Księga Fundacyjna Biskupstwa Wrocławskiego” („Item apud Belconem" – „U Bełka"). A według drugiej wersji jest to nazwa topograficzna pochodząca od bełkotu wody w strumieniu. Najstarszym dokumentem zawierającym informacje o Bełku jest „Liber Fundationis Episcopatus Vratislaviensis” z ok. 1305 r., w którym znajduje się tekst: „U Bełka po upływie czasu wolnizny będzie 30 łanów płacących wierdunki, z których prepozytura opolska ma trzy, a to z ról już od dawna użytkowanych, reszta zaś będzie należeć do stołu pana biskupa”. Można zatem wywnioskować, że przed 1305 r. istniała w Bełku osada na prawie polskim mająca powierzchnię trzech łanów, natomiast po lokacji osady na prawie niemieckim, miejscowość miała trzydzieści łanów. O istnieniu Bełku przed lokacją na prawie niemieckim świadczy ważne świadectwo materialne w postaci kopca nad Bierawką, będącego siedzibą osadnika Bełka. Parafia powstała prawdopodobnie około1320 r.
W czasach znacznie nam bliższych, a więc począwszy od XX wieku, Bełkiem władała niemiecka rodzina Lukasów. 20 marca 1921 r. przeprowadzono, zgodnie z wolą Traktatu Wersalskiego, plebiscyt narodowościowy. Jego wynik na terenie gminy, z dołączeniem obszarów dworskich, wyniósł 4767 głosów za Polską i 2347 za Niemcami. III Powstanie Śląskie wybuchło w nocy z 2 na 3 maja 1921 r., brali w nim udział mieszkańcy Bełku i okolicznych gmin. W czasach międzywojennych działała we wsi mniejszość niemiecka skupiona w organizacji „Volksbund". 1 września 1939 r. wczesnym rankiem wojska niemieckie przeszły granicę w kilku miejscach, do Bełku oddziały zwiadowcze Wehrmachtu wkroczyły około godz. 7 rano. W 1941 r. wprowadzono listę narodowościową, a mieszkańców podzielono na cztery grupy: Niemców wykazujących się aktywną postawą niemiecką w czasach 20-lecia międzywojennego; osoby opowiadające się po stronie niemieckiej, lecz nie uczestniczący aktywnie w działalności organizacji niemieckich; Ślązaków nie opowiadających się po żadnej stronie; Ślązaków opowiadających się po stronie polskiej. Do wojska mobilizowano członków pierwszych trzech grup. Ponadto wprowadzono rozporządzenie nakazujące nadawanie dzieciom imion niemieckich. W 1945 r. nadeszło wyzwolenie i rozpoczął się okres PRL-u. (G. Czapla, Bełk. Zarys dziejów wsi od jej założenia aż do współczesności, Bełk 2003).
Mieszkańcy Bełku, bez względu na zawieruchę dziejową, kultywowali tradycje śląskie swoją aktywnością i chęcią działania. Jedną z najstarszych niemal nieprzerwanie trwających organizacji jest chór „Cecylia” historią sięgający niemal 100 lat. Pierwsze wzmianki o istnieniu parafialnego zespołu śpiewaczego pochodzą z 1923 r., gdy został założony chór mieszany pod nazwą „Towarzystwo Śpiewacze". Chór „Cecylia” powstał w lutym 1992 r. z inicjatywy parafian i s. M. Benigny Tkocz – służebniczki, która była dyrygentem i opiekunem chóru. Pierwszy występ odbył się 12 kwietnia 1992 r.
W Bełku od 1949 r. działa Koło Gospodyń Wiejskich, jego założycielka Pelagia Marszolik była pierwszą przewodniczącą. W 1976 r. przejęła inicjatywę Magdalena Meps. W latach 80. i 90. Koło prężnie działało, dla członkiń sprowadzono: pisklęta 1-dniowe – szt. 16 800, kurczęta 6-tygodniowe – szt. 5 900, brojlery – szt. 3 750, gęsi – szt. 1 560, kaczki nieme – szt. 585, kaczki białe – szt. 3 040, sadzonki truskawek – szt. 16 000, sadzonki malin – szt.110. KGW organizowało wiele kursów: szydełkowania i dziergania na drutach, sporządzania deserów i sałatek jarzynowych, kosmetyczny, haftu, robienia sztucznych kwiatów, gotowania, kroju i szycia oraz prelekcje: „Estetyczne zagospodarowanie zagrody” i „Żywienie kobiet w ciąży”. Członkinie chętnie brały udział w konkursach: „Więcej mleka wysokiej jakości”, „Więcej warzyw, owoców i kwiatów”. W 1982 r. przekazało ze swoich składek okazałą sumę na budowę domu sanatoryjnego w Rabce oraz na budowę Pomnika Szpitala Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Obecnie Koło liczy 30 kobiet w różnym wieku, chętnie uczestniczących w życiu społecznym i kulturowym sołectwa. W 2003 r. panie zdobyły Częstochowie III miejsce w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo” za Żymlok Śląski i Szpyrkę Swojską. Dwie członkinie KGW w Bełku zostały uhonorowane Orderem Serca Matki Wsi przyznawanym kobietom, które oprócz ciężkiej pracy w gospodarstwie swoje życie poświęciły wychowywaniu dzieci. Otrzymały go: Magdalena Meps oraz Maria Warzecha.
Tradycja tworzenia Ochotniczych Straży Pożarnych w Rybnickiem sięga końca XIX wieku. W Bełku OSP została powołana na początku XX wieku, w1913 r. bełkowscy strażacy rozpoczęli budowę własnej remizy, a Komenda Wojewódzka przeznaczyła na ten cel 50 marek. W miesiąc później OSP po raz pierwszy uczestniczyła w zawodach strażackich. W maju 1920 r. jednostka liczyła już 41 członków, wzbogaciła się o „sikawkę motorową”, ufundowaną przez właściciela wsi Bronisława Albinowskiego. W 1934 r. na Górnym Śląsku wprowadzono podział na straż ochotniczą, przymusową, zawodową i prywatną. Straże zawodowe działały jedynie w większych miastach.(Henryk Polak, Dzieje Bełku, Czerwionka-Leszczyny 2002)
Sołtys Jolanta Szejka, mając za sobą tak wspaniałe tradycje społecznikowskie wspólnoty bełkowskiej, a działa tu również klub sportowy i harcerstwo o historii, rzecz jasna, sięgającej czasów przedwojennych, wspólnie z kilkunastoma mieszkańcami założyła w 2007 r. Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Bełk. Pierwszym pomysłem nowego stowarzyszenia było wytyczenie ścieżki edukacyjnej – „Śladami Bełka”. Projekt ten został dofinansowany w kwocie 4 tys. zł z Funduszu Lokalnego „Ramża” działającego w imieniu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce w ramach programu Działaj Lokalnie VI. Ścieżka to wyznaczona trasa o długości ok. 2,5 km. Rozpoczyna się w centrum miejscowości Bełk, gdzie zamieszczona została tablica informacyjna o tematyce „Bełk dawniej i dziś”. Turyści wędrując szlakiem poznają tradycję, historię i dzień dzisiejszy regionu.
Celem Stowarzyszenia jest nie tylko wszechstronny rozwój wsi, ale także współpraca z organizacjami pozarządowymi w kraju i zagranicą, wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw, upowszechnianie wiedzy dotyczącej przygotowania do pozyskania funduszy z Unii Europejskiej i wspieranie działań na rzecz tworzenia nowych miejsc pracy. A wszystko to w powiązaniu z propagowaniem regionalnych produktów żywnościowych, ochroną krajobrazu, promocją walorów regionalnych oraz kreowaniem przedsiębiorczości na terenach wiejskich poprzez rozwój turystyki. Tylko w 2011 r. Stowarzyszenie zorganizowało akcję „Mieszkańcy dbają o wspólne dziedzictwo kulturowe”, „Majówkę 2011” „Rock’n’rollowej galę na Słonecznym Placu”, drugą edycję „Ulicówki” – turnieju piłki nożnej, akcję „Sprzątamy Aleję Dębową”, Festyn Śląski w Przegędzy oraz wzięło udział w projekcie „Inkubator Aktywności Lokalnej w Czerwionce-Leszczynach”.
Pani Jolanta od 2006 r. współpracuje ze Śląskim Związkiem Gmin i Powiatów jako liderka grupy odnowy wsi Bełk. Wzięła udział w programie Akademii Kobiet Aktywnych w projekcie „Stereotyp, a równe szanse kobiet i mężczyzn w środowiskach wiejskich”.
– Działa na rzecz integracji społeczności lokalnej i ochrony tożsamości wiejskiej, a swoje doświadczenia zdobyte podczas wielu szkoleń i spotkań wykorzystuje w rozwijaniu postaw prospołecznych wśród mieszkańców swojego sołectwa – podkreśla Ferdynand Morski, dyrektor Śląskiego Związku Gmin i Powiatów.
– Jola jest osobą niezwykle wszechstronną, otwartą na nowe wyzwania i posiada ogromne predyspozycje, aby przewodzić społeczności lokalnej. Jest zawsze blisko ludzi, a daleko od polityki – zgodnie twierdzą członkowie Rady Sołeckiej sołectwa Bełk.
Sołtys Jolanta Łucja Szejka została nominowana do tytułu „Sołtys Roku 2011” w ogólnopolskim Konkursie organizowanym przez naszą redakcję.
 
Grażyna Szady
 
  • soltysmiesiaca29
  • soltysmiesiaca30
  • soltysmiesiaca31
  • soltysmiesiaca32
 
 
Fot. archiwum
Gazeta Sołecka, Nr 5(232), str. 6-7, 19.