• Zobacz więcej

Styczeń

Drukuj

styczen2021Łucja Rucińska - Dąbrówno
„W Dąbrównie słońce cały dzień przegląda się w falach jeziora. Rankiem wychyla się spod horyzontu nad Dąbrową Wielką, wieczorem chowa się za brzeg Dąbrowy Małej”. To słowa zaczerpnięte z gawędy na temat walorów turystycznych i bogatej historii tej pięknej mazurskiej miejscowości, a zarazem siedziby gminy w powiecie ostródzkim, którą ubarwiła jedną z naszych rozmów pani Łucja Rucińska, sołtyska Dąbrówna.
W ubiegłorocznym ogólnopolskim konkursie „Sołtys Roku 2019” Pani Łucja otrzymała honorowy tytułu Sołtysa Seniora. Jest on przyznawany tym liderom wsi, którzy legitymują się najdłuższym stażem w pełnieniu funkcji sołtysa w gronie uczestników kolejnych edycji. Była radość, duma i wiele gratulacji. Podczas uroczystej gali, która odbyła się 28 września w siedzibie Senatu RP w Warszawie pani Łucji towarzyszyli: małżonek – Tadeusz Ruciński, wójt gminy Piotr Zwaliński oraz radna Dąbrówna, Honorata Wolska.
– Tabliczka z napisem sołtys pojawiła się na ścianie mojego domu w 1994 roku – opowiada Łucja Rucińska. – Nie były to łatwe lata ani dla samorządu, ani dla mieszkańców Dąbrówna. Sama również przeżywałam trudne chwile, straciłam pracę, czułam ogromny ciężar odpowiedzialności za przyszłość rodziny. Ten wybór paradoksalnie dodał mi sił. Poczułam, że są wokół mnie ludzie, którzy mnie doceniają i we mnie wierzą. Czas szybko mija, ale dziś nie czuję się wcale starsza o te 26 lat. Lubię codzienne kontakty z ludźmi. Przez wiele lat prowadziłam własny sklepik. Takie obycie z innymi osobami jest pomocne w działaniach na rzecz sołectwa. Są w tej pracy chwile trudne, są również te dobre, które dają wiele satysfakcji. Tak jak to życiu bywa.
Lata odrodzonego samorządu bardzo odmieniły Dąbrówno. Miejscowość zyskała nowoczesną infrastrukturę, wypiękniała. To jedna z turystycznych mazurskich pereł.
A jak się żyje w Dąbrównie? – Takim jak ja seniorom nie najgorzej – odpowiada pani sołtys. – Zawsze potrafimy znaleźć jakieś zajęcie dla siebie. Tu wszyscy dobrze się znają, a jak przychodzi potrzeba, to chcą i potrafią ze sobą współpracować. Ubolewam tylko, że znaczna część mieszkańców, ludzi w sile wieku i przedstawicieli młodego pokolenia, zmuszona jest szukać pracy z dala od rodzinnych stron. Ale może przyjdzie czas, że i to się zmieni.
Kiedy tylko jednak może, dąży do tego, aby Dąbrówno było jeszcze bardziej przyjaznym miejscem do życia dla swoich mieszkańców, odsłaniając jednocześnie swoje walory przed turystami. Realizacji takich ambitnych planów służą od kilku lat działania Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Dąbrówno „Nasze Miejsce na Ziemi”, którego członkinią jest również Łucja Rucińska, angażują się też członkowie Rady Sołeckiej, pracującej w tej kadencji w składzie: Marcel Bestrafer, Anna Iwaniak, Danuta Matczak i Janina Łukaszewska.
Z tego m.in. grona wypłynął wniosek, poparty przez władze gminy, aby w malowniczej scenerii nad jeziorem Dąbrowa Duża utworzyć miejsce rekreacji i wypoczynku. Fundusze na ten cel uzyskano w ramach grantu Lokalnej Grupy Działania Stowarzyszenie „Kraina Drwęcy i Pasłęki”. I tak powstał „Zakątek nad Dąbrową” służący zarówno mieszkańcom jak i turystom.
W najnowszej historii gminy nie brakuje podobnych przykładów łączenia celów rozwojowych i potrzeb mieszkańcówz ważnym obszarem gospodarki lokalnej, jakim jest turystyka. Te same idee przyświecały również realizacji wielu zadań finansowanych z funduszu sołeckiego. Na przykład jedną z poważniejszych inwestycji sołectwa Dąbrówno, współfinansowaną z tego źródła, był zakup łodzi ratowniczej dla Ochotniczej Straży Pożarnej. Blisko jedną trzecią jej wartości stanowił wkład własny w wysokości 31 tys. zł przekazany strażakom przez sołectwo. – To znacząco poprawiło bezpieczeństwo wypoczynku nad naszymi jeziorami – tłumaczy pani Łucja. – Wystarczy dodać, że wcześniej najbliższa wodna jednostka ratownicza znajdowała się w odległej o ponad 35 km Ostródzie.
Strażacy ochotnicy tworzą w Dąbrównie organizację o silnych tradycjach społecznikowskich. Działaczem OSP jest od lat mąż pani sołtys, do straży należy ich córka Celina oraz synowie Norbert i Radosław.
Fundusz sołecki jest ważnym narzędziem pobudzającym wiele wspólnotowych działań, jak również ogniwem integracji mieszkańców wsi. Tym sposobem w kolejnych latach sołectwo wzbogaciło się m.in. o funkcjonalne i nowoczesne wyposażenie kuchni, namiot oraz stoły i meble plenerowe, przydatne przy organizacji wielu imprez. Za pieniądze z funduszu sołeckiego uporządkowano na cele rekreacyjne także dawną łąkę rybacką w Dąbrównie, sporządzono projekt mola oraz uporządkowano malownicze i odwiedzane przez turystów zakątki miejscowości.
Wspólne akcje porządkowe to w Dąbrównie reguła, która, jak twierdzi pani sołtys, ma wymiar praktyczny i symboliczny zarazem. – Uczestnicząc w takich działaniach pokazujemy, że czujemy się gospodarzami swojej miejscowości, że to nasza przestrzeń, o którą dbamy, bo nam na tym zależy.
Aktualnie realizowanym przedsięwzięciem jest adaptacja obiektu po dawnym domu kultury na potrzeby świetlicy, organizowanej głównie z myślą o starszych mieszkańcach Dąbrówna. Potrzebne jest im wygodne miejsce spotkań, w którym mogliby podejmować różnego rodzaju zajęcia i aktywności, planować wspólnie wydarzenia okolicznościowe, wycieczki kulturalne i krajoznawcze. Pani Łucja Rucińska od lat jest sprawną animatorką wielu podobnych przedsięwzięć. Jest osobą niezwykłe uzdolnioną plastycznie. Potrafi wykonywać piękne hafty, posługuje się sprawnie kilkoma technikami malarskimi, pisze ikony. Co ważne, umie zachęcić innych do podobnych aktywności. – Wspólne zajęcia plastyczne ze znajomymi czy sąsiadami, przekazywanie tajników sztuki młodszemu pokoleniu to nie tylko sposób na to, aby zagospodarować wolny czas osobisty, to również forma kontaktu z innymi ludźmi, to kształcenie wrażliwości i poszukiwanie piękna w tym, co nas otacza – tłumaczy Łucja Rucińska.
Od wielu lat dąbrowianie uczestniczą w dorocznych dożynkach, do których starannie się przygotowują, tworząc niepowtarzalny wieniec. Prace nad nim każdorazowo poprzedza wspólna wyprawa wykonawców na okoliczne pola po dorodne kłosy zbóż oraz inne naturalne ozdoby. Tę piękną tradycję podtrzymano także w ubiegłym, 2020 roku, choć z powodu ograniczeń związanych z pandemią uroczystości odbywały się jedynie w kościele parafialnym, w skromniejszym niż zazwyczaj wymiarze.
Pani sołtys jest miłośniczką Dąbrówna i pasjonuje się jego bogatą wielowiekową historią. – Niewiele jest miejsc na ziemi tak sprzyjających wypoczynkowi i rekreacji jak nasza gmina – mówi zachęcając do odwiedzenia tych stron. – Bardzo dużo zrobiono u nas w ostatnich latach, aby turyści i wczasowicze czuli się tutaj jak najlepiej. Powstały miejsca wypoczynku i rekreacji, pomosty, wiaty, place zabaw i siłownie zewnętrzne, zostały wytyczone i oznakowane szlaki rowerowe. Na terenie gminy Dąbrówno jest 12 czystych jezior, nad którymi można wypocząć delektując się spokojem i przyrodą. Na odwiedzających gminę gości czekają hoteliki, gospodarstwa agroturystyczne oraz kwatery prywatne. Tutejsze okolice to dobra baza wypadowa dla wielu atrakcyjnych turystycznych wypraw. Ale i w samym Dąbrównie znaleźć można zabytki świadczące o jego bogatej i wielowiekowej historii, charakterystycznej dla południowo-zachodniego rejonu Mazur oraz dawnego pogranicza polsko-pruskiego.
Po kilku rozmowach z panią sołtys Rucińską zdajemy wstępny egzamin z wiedzy krajoznawczej o Dąbrównie i czujemy się zaproszeni na jego część praktyczną. Oczywiście czytelnicy „Gazety Sołeckiej” są tam również mile widziani.
Dzieje naznaczone bliznami
Na początku XIV w. na przesmyku pomiędzy dwoma jeziorami, gdzie leży dzisiaj Dąbrówno, w miejscu dawnego pruskiego grodu, założonego przez plemię Sasinów, powstał zamek krzyżacki. Sąsiadująca z nim osada Ylienburg otrzymała prawa miejskie w 1326 r. Wiódł tędy szlak handlowy z Mazowsza do Gdańska. Dzieje miasteczka zostały naznaczone pożogami i tragediami wielu wojen. Po raz pierwszy zostało zniszczone przez wojska króla Jagiełły na dwa dni przed bitwą pod Grunwaldem w 1410 r. W ciągu stuleci Dąbrówno należało do kilku rodów magnackich, najdłużej do Finck von Finckensteinów. Miejscowość była jednym z najsilniejszych ośrodków polskości na Mazurach. Np. w 1825 r. odnotowano, że na 1171 mieszkańców tylko 431 mówiło po niemiecku. Budowę kościoła katolickiego w Dąbrównie ukończono w 1865 r. W latach 1892–1900 r. proboszczem był tu ksiądz Antoni Wolszlegier, działacz niepodległościowy reprezentujący ludność polską w parlamencie pruskim. W 1910 r. miasteczko uzyskało połączenie kolejowe z Ostródą i Działdowem (istniejące do 1945 r.). W 1914 r. okolice Dąbrówna były polem 1. bitwy mazurskiej (pod Tannenbergiem). W roku 1945 miejscowość została zburzona w 80% i utraciła prawa miejskie. Pierwszym powojennym wójtem Dąbrówna był Mikołaj Wasik, przybyły z Warszawy dawny zawodowy podoficer, kawalerzysta, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej i kampanii 1939 r. W powstaniu warszawskim stracił 23-letnią córkę Zofię. Poświęcona jej w Dąbrównie kapliczka powstała w 1946 r. i była pierwszym powstańczym monumentem wystawionym poza Warszawą.
Ryszard Jałoszyński
Fot. H. Gross, A. Małkowicz, archiwum sołectwa
Gazeta Sołecka, nr 1(337), str. 6


Pod zdjęcia:
1 Kościół ewangelicko-metodystyczny z pierwszej połowy XIV w.
2 Miejsce wypoczynku i rekreacji nad jez. Dąbrowa Wlk.
3 Kapliczka upamiętniająca Zofię Wasik, poległą w powstaniu warszawskim.
4 Wspólne śpiewanie pieśni powstańczych.
5 Tradycyjny pochód dożynkowy i wieniec sołectwa.
6 Alejka w parku nad rzeką Wikierką.
7 Wspólne porządkowanie parku.
8 Spotkanie założycielskie stowarzyszenia „Nasze Miejsce na Ziemi”.
9 Wigilia dla seniorów.
10 Warsztaty pisania ikon.
11 Wieża ciśnień z początku XX w.
12. Panorama sołectw i okolic.
13. Łucja Rucińska i Honorata Wolska z marszałkiem Senatu RP Tomaszem Grodzkim w dniu uroczystego finału konkursu „Sołtys Roku”.

 

  • 1
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9