mntr2017

Czerwiec 2018

Drukuj
6 2018Jadwiga Szewczyk - Siedlce
Swoją nazwę Siedlce, którym dwie kadencje sołtysuje Jadwiga Szewczyk, podobno zawdzięczają położeniu w siodle terenowym między dwoma wzniesieniami. Pochodzenie tej nazwy może też się wiązać z „siołem”, czyli po prostu z „wsią”. Siedlce znajdują się w województwie świętokrzyskim, w gminie Chęciny słynącej z zamku obronnego, który w ostatnich latach zrewitalizowany przyciąga tysiące turystów. Wieś też ma zabytek – dobrze utrzymany dworek w stylu klasycystycznym, który obecnie mieści szkołę, prowadzoną przez lokalne stowarzyszenie. Jego przedwojenny właściciel czerpał dochody w większym stopniu z kamieniołomów niż z uprawy roślin i hodowli zwierząt w majątku. Bo ziemia w Siedlcach i okolicy kryje w swoim wnętrzu bogactwo: ogromne złoża wapienia i szlachetnej odmiany marmuru kieleckiego, zwanego Białą Marianną, w osobliwym śnieżnobiałym kolorze, który gdzieniegdzie ma z jasnożółte i różowe przebarwienia. W majątku były czynne nawet dwie kopalnie kamienia. Wyrobisko po jednym z nich zostało zalane wodą i od 2000 r. jest rezerwatem przyrody nieożywionej o nazwie Wolica.
Wapień ze wzgórza na południowym krańcu wsi wydobywano jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Oprócz kruszywa do utwardzania dróg wytwarzano tam wapno palone, a także kamień budowlany, włącznie z owym osobliwym marmurem. Po zamknięciu kopalń wydobycie ustało na jakiś czas. Od kilkunastu lat wydobyciem kamienia wapiennego i jego przerobem dla różnych działów gospodarki, nie tylko dla budownictwa i drogownictwa, zajmuje się na nowo firma Nordkalk o fińskiej proweniencji, która ma 22 zakłady w Europie, m.in. kilka w Polsce, w tym jeden w pobliskiej Wolicy.
W podchęcińskich Siedlcach mieszka obecnie około siedmiuset osób. Utrzymują się w głównie z pracy w miejscowych i pobliskich oraz kieleckich urzędach oraz firmach. I tylko nieliczni parają się rolnictwem, ale część łączy pracę w niewielkich z reguły gospodarstwach z zatrudnieniem poza rolnictwem. Ze względu na atrakcyjność krajobrazu co roku w Siedlcach osiedla się po kilka rodzin, przybyłych głównie z Kielc.
Jadwiga Szewczyk jest mieszkanką Siedlec od urodzenia. I z ziemią kielecką jest związana przez całe swoje dotychczasowe życie. W niedaleko położonej miejscowości Łukowa, po ukończeniu formalnej edukacji, podjęła pierwszą pracę: w administracji Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej, a potem w księgowości kieleckiego Polmozbytu. Po założeniu rodziny wraz z mężem od ćwierćwiecza prowadzi działalność gospodarczą i dodatkowo gospodarstwo rolne w Siedlcach o powierzchni 3,6 hektara. Jej pasją jest piękny przydomowy ogród kwiatowy, w którym co roku wysadza mnóstwo pelargonii i begonii, oraz działalność społeczna. Funkcję sołtyski mieszkańcy powierzyli jej 8 lat temu.
Jak czytamy w zgłoszeniu jej kandydatury: „jest dobrym duchem swojej miejscowości”. O tym, że nie są to czcze słowa świadczą rozliczne inicjatywy, które podejmuje, coraz bardziej integrujące wszystkich mieszkańców, także tych wykluczonych z różnych powodów, i wspierające tych, którzy znaleźli się na uboczu życia wsi. Służy temu m.in. działalność zainicjowanego przez Jadwigę Szewczyk i kierowanego przez nią Stowarzyszenia „Razem dla Siedlec”, a także udział w pracach Stowarzyszenia „Dobra szkoła”, które prowadzi szkołę podstawową w Siedlcach. Nie są to tylko działania skierowane do ogółu mieszkańców, jak np. organizacja festynów rodzinnych a także obchodów, uroczystości i spotkań, które integrują różne pokolenia Siedlczan od najmłodszych do seniorów. Sołtyska nikogo nie pomija. Stara się również zintegrować ze społecznością lokalną osoby, które z takich lub innych powodów znalazły się w sytuacji wykluczenia społecznego. Wspólnie z członkami siedleckiej rady sołeckiej i MGOPS w Chęcinach udziela długofalowego wsparcia konkretnym osobom, które potrzebują fachowej i wytrwałej pomocy w wyrwaniu się z uzależnienia np. od alkoholu. I jest to wsparcie skuteczne. Razem z radą sołecką wspiera też bieżącą działalność świetlicy socjoterapeutycznej w Siedlcach.
Organizuje oprócz licznych spotkań integracyjnych mieszkańców akcje społeczne i charytatywne oraz wspólne wyjazdy krajoznawcze, co też jednoczy mieszkańców i buduje lokalną wspólnotę. Sama jest fanką jazdy rekreacyjnej na rowerze, więc w kalendarzu imprez integracyjnych Siedlec znajdują się też często rajdy rowerowe. Ostatni odbył się w dniu 1 maja tego roku.
Lokalnym rolnikom sołtyska pomaga przy wypełnianiu wniosków zarówno o unijne dopłaty bezpośrednie jak i o inne granty oraz pożyczki. Dotyczy to wszelkich wniosków do różnych instytucji. Pomaga także starszym, często samotnym i niezaradnym mieszkańcom w załatwianiu różnych formalności.
Współpracuje też z Bankiem Żywności i pozyskuje z tego źródła żywność. Potem zaś rozdziela ją pomiędzy rodziny i samotne osoby, które potrzebują tego rodzaju wsparcia. Na co dzień wspiera działalność lokalnej jednostki OSP w Siedlcach, której jest aktywnym członkiem. Współpracuje również z parafią Najświętszej Maryi Panny Królowej w Łukowej, do której należą Siedlce. Polega ona na corocznej zbiórce pieniędzy, służących do sfinansowania prac remontowo-budowlanych na terenie kościoła.
Jadwiga Szewczyk bardzo dba też o kultywowanie miejscowych tradycji i obyczajów. Szczególnie angażuje się w organizację dorocznych dożynek parafialnych i wicie wieńców dożynkowych, które nawet uświetniły dożynki prezydenckie.
Aktywność społeczna Jadwigi Szewczyk, choć służy przede wszystkim mieszkańcom Siedlec, wykracza poza obszar sołectwa. Działa też bowiem w Stowarzyszeniu „EkoMasz” z siedzibą w sąsiedniej Wolicy i udziela się w Stowarzyszeniu Sołtysów Ziemi Kieleckiej.
Jadwiga Szewczyk jest lubiana w swojej wsi za szczerość w kontaktach z mieszkańcami i za wrażliwość, za pochylanie się nad każdym, nawet tym, kto na skutek uzależnienia zaniedbał się, został odrzucony przez rodzinę i wypadł z nurtu życia publicznego. Jej dobre serce i wieloletnia wytrwałość w pomaganiu w najtrudniejszych sytuacjach, kiedy nawet zawodzi pomoc profesjonalna sprawia, że mieszkańcy darzą ją zaufaniem i sympatią. Także dzięki temu, że sama nie unika pracy fizycznej w działaniach publicznych i daje dobry przykład innym mieszkańcom zdobyła autentyczny autorytet. Bo kiedy trzeba wspólnie coś zrobić dla wsi, pociągnąć za sobą mieszkańców do konkretnych robót, zawsze pierwsza zakasuje rękawy i bierze się do pracy, np. malowania ścian klas w szkole, osobistego przyrządzania „grochówki sołtysowej” na każdy festyn, porządkowania zieleni wiejskiej, dbałości o estetykę wsi.
To wszystko sprawia, że i mieszkańcy chętnie się angażują we wspólne przedsięwzięcia. A zarazem przyczynia się do budowy i umacniania jej wizerunku jako autentycznej lokalnej liderki. Toteż nic dziwnego, że jej praca dla dobra wspólnego, na rzecz swojej wsi i gminy została dostrzeżona i doceniona przez władze gminy Chęciny i regionu świętokrzyskiego. Wyrazem tego jest uhonorowanie jej tytułem Sołtysa Roku 2016 Województwa Świętokrzyskiego. Wraz z tym tytułem i statuetką pamiątkową od Stowarzyszenia Sołtysów Ziemi Kieleckiej otrzymała w ubiegłym roku podczas Turnieju w Wąchocku i dorocznego zjazdu sołtysów z regionu nagrodę w wysokości 20 tys. zł z przeznaczeniem na potrzeby rozwojowe jej sołectwa. Zaś Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów i nasza redakcja w uznaniu jej dokonań przyznało jej ogólnopolski tytuł Sołtysa Roku 2017.


opr. Joanna Iwanicka
fot. archiwum sołectwa
Gazeta Sołecka nr 6(306), str. 6-7, 19

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 7