Unia Europejska dla Ciebie

Unia Europejska dla Ciebie

  Dowiedz się dlaczego warto iść na eurowybory

Na co nam ta Unia?

Na co nam ta Unia?

– Dostajemy coraz mniej pieniędzy od Unii. A coraz więcej jej wpłacamy. To po co nam ta Unia? – Coraz częściej słyszę takie pytania od...

Laureaci Konkursu „Sołtys Roku 2018”

Laureaci Konkursu „Sołtys Roku 2018”

Znamy już laureatów 17. edycji ogólnopolskiego Konkursu „Sołtys Roku”.  Kapituła Konkursu pod przewodnictwem redaktor naczelnej „Gazety...

  • Unia Europejska dla Ciebie

    Unia Europejska dla Ciebie

  • Na co nam ta Unia?

    Na co nam ta Unia?

  • Laureaci Konkursu „Sołtys Roku 2018”

    Laureaci Konkursu „Sołtys Roku 2018”

wrzesien2019

Gdzie zebranie? Kto nadzoruje sołtysa?

Wśród wielu pytań o prawidłowość działania sołtysa, z którymi zwróciła się do naszej redakcji Czytelniczka (prosząc o zachowanie jej danych do naszej wiadomości) znalazło się to gdzie powinny być organizowane zebrania wiejskie w sprawie rozdysponowania funduszu sołeckiego. A także kto sprawuje nadzór nad działalnością sołectwa, w szczególności sołtysa, która budzi wiele wątpliwości Czytelniczki. Czytelniczka pyta m.in. czy to jest prawidłowe, że sołtys zwołuje jedne zebrania wiejskie w swoim domu, a inne na terenie szkoły podstawowej. Na przykład na polecenie wójta zostało zwołane zebranie w sprawie wyborów sołeckich 4 lata temu w szkole podstawowej. Ale jako miejsce zebrania w sprawie rozdysponowania funduszu sołeckiego w ogłoszeniach o zebraniu sołtys przez kolejne lata wskazywał swój dom. Co prawda we wsi nie ma świetlicy wiejskiej, ale jest remiza strażacka, gdzie dawniej odbywały się zebrania wiejskie, tylko sołtys skłócił się z prezesem OSP. Ponadto jak na jej ocenę sołtys zwołuje te zebrania zbyt rzadko, bo spraw w sołectwie do omówienia jest dużo, a odbywają się tylko 2 zebrania rocznie: jedno w sprawie rozdysponowania funduszu sołeckiego, a drugie w sprawach innych.
Dom sołtysa jest duży, ale w największym pomieszczeniu, w którym te zebrania się odbywają z ledwością zmieści się trzydzieści kilka krzeseł. We wsi mieszka ponad pięćset osób i chętnych do udziału w zebraniach jest, w ocenie Czytelniczki, więcej. Bo w ostatnich wyborach na sołtysa i do rady sołeckiej uczestniczyło 76. Mieszkańców, dlatego to wskazuje, że chętnych do uczestniczenia w tych zebraniach jest więcej. Czytelniczkę utwierdziły w tym przekonaniu wypowiedzi sąsiadów i innych znajomych mieszkańców sołectwa, w sumie dwudziestu kilku osób. Mianowicie spytała ich dlaczego nie przyszli we wrześniu do domu sołtysa na zebranie wiejskie. I wszyscy odpowiedzieli, że tam chodzą „sami swoi" sołtysa, więc czują się zbędni. Czytelniczka nadmienia, że też odniosła takie wrażenie. Bo jest tam częstowanie cukierkami czekoladowymi, ciastem upieczonym przez żonę sołtysa i kawką. Alkoholu nie podają, przyznaje Czytelniczka, ale „to jest takie kupowanie ludzi, żeby potem nie głosowali inaczej niż sołtys zaproponuje" – ocenia. – I na ogół głosują jak on proponuje – podsumowuje.
Czy sołtys może gdzie chce zwoływać zebrania wiejskie? I kto powinien stwierdzić urzędowo czy to jest prawidłowe? – pyta.
 
Redakcja odpowiada: Sprawę, którą poruszyła Czytelniczka, a więc m.in. organizację zebrań wiejskich, powinien regulować statut każdego sołectwa. Wynika to z przepisu art. 35 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. Bowiem treść tego przepisu wskazuje, że rada gminy uchwalając ten akt prawa miejscowego dla każdego sołectwa, jakim jest statut sołectwa, powinna w nim określić m.in. „organizację i zadania organów jednostki pomocniczej". A organami jednostki pomocniczej gminy – w tym przypadku sołectwa – są sołtys (organ wykonawczy) i zebranie wiejskie (organ uchwałodawczy).
Statut sołectwa więc powinien wskazywać, komu przysługuje inicjatywa zwołania zebrania wiejskiego i w jakich terminach zwołuje się to zebranie oraz gdzie. Czytelniczka nie potrafiła w rozmowie telefonicznej powiedzieć jak konkretnie są sformułowane przepisy w statucie jej sołectwa w tych sprawach. Z opisanych przez nią okoliczności zebrań zwołanych w ciągu kilku ostatnich lat można jednak domniemywać, że do zwoływania wszystkich zebrań wiejskich statut kompetentnego czyni sołtysa. Nie dotyczy to jedynie zebrań, na których ma się odbyć wybór sołtysa i członków rady sołeckiej, bo ta kompetencja zapewne jest zastrzeżona dla rady gminy i wójta! Dlatego wójt zwołał zebranie wiejskie w celu dokonania wyborów sołeckich w budynku publicznym, tj. w szkole, słusznie oceniając, że jest to miejsce, które zapewni prawidłowy przebieg zebrania.
Zapewne też statut sołectwa nie wskazuje konkretnego miejsca odbywania się zebrań wiejskich i dlatego sołtys zwołuje zebrania, które jest kompetentny zwołać właśnie u siebie w domu. Trudno jest mi ocenić i nie taka moja rola dlaczego tak postępuje sołtys, czy chce zintegrować mieszkańców czy ocieplić swój wizerunek czy może raczej – jak ocenia Czytelniczka – kupić sobie przychylność mieszkańców. Jednak należy zastrzec, że wójt tylko wówczas ma prawo do zwołania zebrania wiejskiego, jeżeli statut sołectwa pozwala mu na takie zwołanie. A widocznie pozwala tylko na zwołanie zebrania w celu dokonania wyboru sołtysa i rady sołeckiej. Wójt nie ma bowiem, poza tym jednym przypadkiem, żadnych własnych kompetencji do zwoływania zebrania wiejskiego. Prawo to przysługuje osobie będącej przewodniczącym zebrania wiejskiego, a statut zapewne wskazuje sołtysa jako przewodniczącego zebrania, a wiec tego, kto zebranie zwołuje, wskazując jego termin, cel i miejsce.
Statut sołectwa moim zdaniem może, ale nie musi wskazywać miejsca zebrania wiejskiego. Nie zgadzam się z tezami, że statut sołectwa, który nie określałby miejsca odbywania się zebrania wiejskiego jest wadliwy, choć ta wada nie jest istotna, a więc nie powoduje nieważności statutu. Trudno bowiem wymagać, aby każdy statut każdego sołectwa był tak szczegółowy, wziąwszy pod uwagę jak szybko zmienia się Polska i poszczególne w niej miejscowości, choć oczywiście nie wszędzie. Nawet lokalizacje szkół zmieniają się nieoczekiwanie z roku na rok, a co dopiero mówić o innych miejscach publicznych zebrań. Oczywiście dla uniknięcia niezdrowych sytuacji i podejrzeń o to, że prowadzący zebrania wiejskie sołtys będzie w różnych formach próbował kupować sobie, a nie uczciwymi metodami pozyskiwać, przychylność mieszkańców można ten problem inaczej rozwiązać. Na przykład statut sołectwa może zawierać przepis, że „w miarę możności miejscem zebrania wiejskiego jest pomieszczenie w budynku użyteczności publicznej". Należy jednak mieć na uwadze, że są sołectwa, w których nie ma ani jednego budynku publicznego należącego do gminy czy skarbu państwa.
Jeśli kompetencję zwoływania zebrania wiejskiego (poza zebraniem wyborczym) posiada sołtys, a statut nie określa miejsca obrad zebrania wiejskiego, to wówczas należy przyjąć, że osoba uprawniona do zwołania zebrania wiejskiego musi wskazać miejsce obrad. I może je określić dowolnie. Dopuszczalna jest więc sytuacja, że miejscem zebrania wiejskiego będzie dom sołtysa, a nie np. świetlica wiejska czy szkoła podstawowa. Jednak w opisanym sołectwie znajdują się inne miejsca bardziej nadające się do tego typu zebrań, tj. szkoła, która jest miejscem publicznym i dysponuje odpowiednią liczbą miejsc. Jest też remiza strażacka zdolna pomieścić wszystkich chętnych do uczestniczenia w zebraniach wiejskich. Dlatego wątpliwości czy miejscem właściwym do przeprowadzenia tych zebrań jest dom sołtysa są w tym przypadku zasadne.
Należy uwzględnić, że zgodnie z art. 35 ust. 3 pkt 5 rada gminy ma obowiązek w statucie każdego sołectwa sprecyzować m.in. na czym ma polegać zakres i formy nadzoru organów gminy nad działalnością organów jednostki pomocniczej, czyli w tym przypadku nadzór nad działalnością sołtysa. Nawet jednak jeśli nie ma tam takich szczegółowych regulacji, tylko jest suchy przepis, że rada gminy i wójt sprawują nadzór nad sołectwem, to można spróbować na jego postawie zwrócić się do rady gminy i wójta o zbadanie czy organizowanie zebrań wiejskich w domu sołtysa, gdy są inne lepsze do tego miejsca, nie narusza zasady jawności obrad zebrania wiejskiego i nie utrudnia dostępności wszystkim uprawnionym mieszkańcom sołectwa. A więc czy nie ogranicza to prawa mieszkańców i czy działanie sołtysa nie zmierza do celowego ograniczenia działalności organu wykonawczego sołectwa, którym jest zebranie wiejskie.
 

Joanna Iwanicka

Gazeta Sołecka, nr 1/2019, str. 24